Bohater z Nowej Huty

Paweł Bohater

Obserwuję twórczość Pawła od kilku lat. Z uwagi na odległość – on mieszka w krakowskiej Nowej Hucie, ja na warszawskiej Pradze – nie mieliśmy okazji do tej pory porozmawiać przy kawie, a może i razem coś stworzyć. Zdecydowanie jego artystyczne alter ego – Bohater – zasługuje przy tym aby o nim napisać. Podyskutowaliśmy więc drogą mailową. Zaczynał od wariacji hip-hopowych na temat Niemena, grał na wiertarce, na co dzień tworzy nowe nieoczywiste rzeczy i reklamuje swoją małą ojczyznę – Nową Hutę. Mam w tych stronach rodzinę, bywałem w okolicy i to nieprawda co ludzie mówią, że to zła i brzydka dzielnica. To samo zresztą mówią o Pradze – że to taka gorsza Warszawa. Posłuchajcie co ma do powiedzenia i obejrzyjcie jeden z jego klipów. Osobiście polecam „Dziwny jest ten świat” – genialne, z biglem i inteligentnym tekstem. 

Artur Pruziński: Wkrótce premiera płyty „Organizm”. Czujesz lekki stres, dreszczyk emocji?

Bohater: Organizm to mój najważniejszy jak do tej pory projekt, jednak ostatnie miesiące mam tak napięte, że właściwie nie mam czasu o tym myśleć 😉 Poza finalizacją materiału na płytę produkuję dużo muzyki dla innych, samo kończenie Organizmu też nie jest proste, bo na początku tej drogi zdecydowałem,  że będzie to stuprocentowe solo.

Artur Pruziński: Dałeś się poznać jako artysta muzyk, który nietuzinkowo łączy różne stylistyki. A to raz zrobisz raperską wariację na temat Niemena, innym razem pograsz unisono na wiertarce do gitary kolegi, tudzież odpalisz z własnym aranżem…kolędy. Jaka zatem będzie płyta… nieprzewidywalna? 

Bohater: Będzie na niej kilka niespodziewanych zwrotów akcji, ale wszystkie uzasadnione. Dominuje elektronika, jest dużo rapu, ale są również rozbudowane partie wokalne. Tekst ma znaczenie.

Mój faworyt – „Dziwny jest ten świat”

Singiel z nadchodzącej płyty „Organizm”

Artur Pruziński: Jesteś artystą samoukiem, czy też miałeś bądź miewasz nauczycieli?

Bohater: Pozostanę uczniem do końca życia. Miałem wielu nauczycieli, ale chyba najwięcej wyniosłem z projektu JaZzEwoLucJe, tworzonego z Ryśkiem Styłą (Laboratorium, A. Zaucha). To było prawdziwe rzucenie się na głęboką wodę. Graliśmy z różnymi postaciami z jazzowej sceny, prób było jak na lekarstwo. Nauczyłem się słuchać i reagować na to co się dzieje oraz robić swoje, nie ważne kto stoi obok. Zobaczyłem jak funkcjonuje rynek muzyczny w Polsce i usłyszałem setki anegdot z archiwum  polskiego jazzu 😉 Na co dzień kładę duży nacisk na rozwój: biorę lekcje od wymiataczy, podczas wspólnych projektów podpatruję jak działają koledzy, kupuję szkolenia online i studiuję tutoriale na YT. Zorganizowałem nawet system, w którym systematyzuję wiedzę.

Artur Pruziński: Kto z artystów, niekoniecznie żyjących, wywarł na ciebie największy wpływ, zaimponował ci, natchnął do pracy?

Bohater: Nie ma jednego czy nawet kilku artystów, którzy jakoś by mnie ukierunkowali. Mam swoje “perełki” do których wracam oraz wiele tymczasowych zajawek. Jestem wielkim fanem Hiromi Uehary i Richarda Bony. Lubię Pata Methenego, Eminema i zegarmistrzowskie produkcje Koan Sound. Bardzo podoba mi się ostatnia płyta Royskop. Jakiś czas temu zainspirował mnie Childish Gambino, Jacob Collier, Skepta i Aurora.

Artur Pruziński: Kim prywatnie jest Paweł Bohater?

Bohater: Mężem Kasi i tatą trójki dzieci 😉 Pierwsza córka urodziła się, gdy miałem 21 lat, więc dość szybko wystartowałem. Większość czasu spędzam poza domem, ale codziennie robimy coś wspólnie, mamy bardzo dobry kontakt. Wyznaję zasadę, że nie liczy się ilość tylko jakość.

Artur Pruziński: Warto odwiedzić Nową Hutę w Krakowie? Niektórzy mówią, że „tam biją” 🙂 

Bohater: Nowa Huta to ewenement na skalę światową – zarówno pod względem architektonicznym jak i historycznym. Przyjeżdża tutaj mnóstwo turystów z całego świata. Obecnie to jedna z najfajniejszych dzielnic Krakowa. Mam tutaj wielu kolegów i niejedno widziałem ale jestem zdania, że w kwestii bezpieczeństwa jest tak jak wszędzie.

Artur Pruziński: Dzięki za wywiad.

Zajrzyjcie na stronę i fanpage Pawła:

strona www

fanpage

Artur Pruzinski