Maciej WASIO – z cenionym producentem i muzykiem o autorskim albumie

wasio

Maciej Wasio to artysta wszechstronny. Lider zespołu OCN, producent współpracujący z takimi zespołami jak Jamal i Afromental, a także tekściarz tworzący choćby dla Grzegorza i Patrycji Markowskich. W 2019 roku ukazała się jego jego solowa płyta zatytułowana… „SAM”. Swoje trzy grosze dorzucił na nią m.in. Piotrek „Rubens” Rubik. Zapraszam do lektury wywiadu z Maćkiem. 

Artur Pruziński: Gratuluję płyty. Z dźwięków bije naturalność, spokój. Mam wrażenie, że słucham spełnionego człowieka, który nic już nie musi…
 
Maciej Wasio: Wielkie dzięki! Ostatnio faktycznie często łapię się, na powtarzaniu domeny „life is good!”. Może to delikatna auto-projekcja, ale ciemniejszy okres mam już szczęśliwie za sobą i niespecjalnie chciałbym w te rejony powrócić.
 
Artur Pruziński: Dlaczego singlem nie jest „O czym do mnie milczysz”? Widzę oczyma wyobraźni, jak dziewczęta odpalają zapalniczki na twoim koncercie przy tym numerze. 
 
Maciej Wasio: W kwestii singli nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa, a w dzisiejszych czasach dużo lepiej radzą sobie pojedyncze utwory, niż pełne albumy. Utwór jest też o tyle wyjątkowy, iż to pierwsza piosenka która powstała podczas jammowania z Rubensem.
 
Artur Pruziński: Przy nagraniach wsparł Cię Piotr Rubik….nie bałeś się? 🙂 
 
Maciej Wasio: To bardzo miły człowiek, więc proszę się nie sugerować tym o czym tętni branża. Faktycznie – z pasją uprawia brazylijskie ju jitsu, ale ja za to świetnie biegam. W pobliżu akwenu wodnego jestem jeszcze szybszy, więc podjąłem to wsparcie z otwartą gardą 🙂
 
Artur Pruziński: Muzycy, z którymi zrealizowałeś album, zagrali na instrumentach, które nie są ich specjalnością. Dlaczego tak – chciałeś pójść pod prąd, czy może wydobyć ciekawe emocje, nieskażone perfekcjonizmem? – na końcu efekt pracy jest znakomity. 
 
Maciej Wasio:  Jeszcze raz dziękuję za miłe słowa! Tak się zwyczajnie poukładało i nie było to działanie z założeniem. Każdy z muzyków jest wybitnym multiinstrumentalistą, więc skupiliśmy się po prostu na dobieraniu kolorów, które pasowały do kompozycji.
 
Artur Pruziński: Płyta idealnie nadaje się do grania w wersji akustycznej. To może MTV Unplugged? 
 
Maciej Wasio: Dla osób wychowanych w latach 90-tych, byłoby to pewne spełnienie marzeń. Schodząc jednak na ziemię, podejrzewam, że bardziej realne byłoby pojawienie się w 245 edycji Warsaw Shore.
 
Artur Pruziński: Wyobraź sobie, że wchodzisz do globalnego sklepu z muzykami i możesz wybrać sobie dowolnego artystę do zrobienia duetu, powiedzmy za złoty pięćdziesiąt, w promocji. Kto by to był?
 
Maciej Wasio: Jeśli mówimy o artystach stąpających nadal po tym padole, to byłaby to SIA, Tylor Swift, Mc Cartney, Reznor, Richards, Stapleton, Beck… i tak bym mógł wymieniać. Jeśli chodzi o napastników z drugiej strony lustra – Jeff Buckley.
 
Artur Pruziński: Dzięki za wywiad! 

Artur Pruzinski