PANUS Paweł Janus – Raper w góralskim wydaniu

PANUS i Ekipa

Hip-hop w góralskim wydaniu? Mam przyjemność rozmawiać z PANUSEM Pawłem Janusem, odważnym muzykiem z okolic Nowego Sącza, który sięga do lokalnej tradycji, aby skrzętnie łączyć folklor z „muzyką ulicy”. Jego teledyski na YouTube obejrzało już kilkaset tysięcy ludzi, niedawno wystąpił w Dzień Dobry TVN. Obecnie pracuje nad debiutanckim krążkiem „Najszczersze wersy”, a wkrótce zapewne wyruszy w trasę koncertową po kraju. Sprawdźcie, co chce Wam powiedzieć PANUS.

Artur Pruziński: PANUS, w listopadzie spełniło się jedno z Twoich marzeń, wystąpiłeś na scenie Dzień Dobry TVN, czy to był milowy krok dla Twojej trwającej dopiero niespełna rok kariery muzycznej?

PANUS Paweł Janus: Czy to był milowy krok? Chyba raczej nie, ale na pewno znaczący jeśli chodzi o moją twórczość. W pewnym sensie było to dla mnie jedno z ważniejszych wydarzeń w życiu. Niewątpliwie bardzo mi pomogło.

Artur Pruziński: Jak to się stało, że znalazłeś się w TVN? Czy te kilkaset tysięcy odsłon na YouTube to implikacja występu w telewizji, czy już wcześniej byłeś rozpoznawalną postacią w ogólnie pojętym mainstreamie? Przyznam, że wertując Internet, napotkałem na dosyć dziwną publikację z FAKTU z czerwca 2016, dotyczącą Twojego zaginięcia….

PANUS Paweł Janus: Jeśli chodzi o występ w Dzień Dobry TVN, to któregoś dnia zadzwonił telefon, dostałem zaproszenie i z przyjemnością zgodziłem się wystapić w tym bardzo sympatycznym programie, natomiast jeśli chodzi o liczbę wyświetleń na kanale YouTube to z pewnością ma ona wpływ na współpracę z mediami, ale nie jest najważniejsza.

Artur Pruziński: Twoja twórczość niewątpliwie jest czymś nowym na rynku. Łączenie różnych stylistyk, gatunków muzycznych funkcjonuje w branży z powodzeniem od wielu lat, ale nie pamiętam, żeby przed Tobą ktoś „miksował” hip-hop z muzyką góralską, folkową… czy się mylę?

PANUS Paweł Janus: Też mi się wydaje, że do tej pory nikt wcześniej tego nie robił. Jest to nowość na polskim rynku muzycznym i wydaje mi się, że pomieszanie stylu góralskiego z muzyką młodzieżową było bardzo dobrym pomysłem. Tym bardziej cieszę się, że grono słuchaczy cały czas się powiększa (śmiech).

Artur Pruziński: Pochodzisz z małej miejscowości Ptaszkowa koło Nowego Sącza. W teledyskach widać, że korzenie, lokalna społeczność, to tematy, których się nie wypierasz, a wręcz  się z nimi identyfikujesz. Jesteś dumny z bycia Góralem? 

PANUS Paweł Janus: Nie uważam się za Górala, chyba że niskopiennego. Mieszkam w pięknych okolicach i warto je pokazywać oraz promować bo są tutaj jedne z najbardziej cudownych miejsc w naszym kraju. Generalnie od zawsze bardzo lubiłem góry oraz muzykę góralską,  więc po prostu połączyłem to wszystko w spójną całość (śmiech).

Artur Pruziński: Jesteś już znaną postacią w show-biznesie. Szykuje się przeprowadzka do Warszawy czy też nie bierzesz tego w ogóle pod uwagę?

PANUS Paweł Janus: Co do przeprowadzki, to nie biorę jej pod uwagę, bo tutaj jest mój azyl i miejsce do czerpania inspiracji muzycznych.

Artur Pruziński: Pisząc teksty, komponując muzykę, wymyślając scenariusz do teledysku, pracujesz głównie sam, czy też pomaga Ci zaufane grono ludzi? 

PANUS Paweł Janus: Jeśli chodzi o pisanie tekstów to przeważnie robię to całkowicie sam jednak wyjątkiem była kolęda, którą ostatnio nagraliśmy. Pisaliśmy ją wspólnie z Moniką Noworolnik i Romanem Wiśniakiem. Co do kompozycji utworów to jest to zawsze wspólna praca. Fajnie jest, gdy każdy chce dodać coś od siebie i wszystko składa się w całość.

Artur Pruziński: Z czego czerpiesz inspiracje? Jacy artyści, muzycy mają wpływ na Twoją twórczość, jakiej muzyki najbardziej sam lubisz słuchać?

PANUS Paweł Janus: Słucham prawie każdego rodzaju muzyki i muszę przyznać, że nie mam stricte ulubionego gatunku muzycznego. Bardzo lubię artystów kontrowersyjnych, którzy robią muzykę z pasją i przekazują w niej emocje oraz swoje uczucia. Nie lubię muzyki, którą robi się hurtowo typu techno. Od dłuższego czasu panuje moda na rapowanie, jednak większość powstających utworów jest podobna do siebie i niczym się nie wyróżnia. Oczywiście bardzo szanuje ten rodzaj twórczości muzycznej jednak przyznaję, że w dobie tak wielkiej liczby raperów jest to już trochę produkcja masowa.

Artur Pruziński: Jakie są Twoje plany na najbliższy rok, poza tym że kończysz 30 lat? Kiedy ukaże się album „Najszczersze wersy”?

PANUS Paweł Janus: Plany na najbliższy rok to z pewnością skończyć płytę oraz zorganizować jak największą trasę koncertową. Nie ukrywam, że bardzo lubię grać koncerty w każdej postaci… małe i wielkie – klubowe i plenerowe oraz zdobywać cały czas nowych słuchaczy.

Artur Pruziński: Dziękuję za wywiad, powodzenia w realizacji ambitnych planów!

PANUSPANUS Paweł Janus – niespełna trzydziestoletni raper z Ptaszkowa koło Nowego Sącza. W swojej twórczości łączy rymowanie z góralskim folklorem. W listopadzie 2016 roku pojawił się z utworem „Hej Dziewczyno” w Dzień Dobry TVN. Jego oficjalne teledyski na kanale You Tube obejrzało już łącznie ponad 0,5 mln osób. Aktualnie pracuje nad debiutanckim krążkiem „Najszczersze wersy” i przygotowuje się do trasy koncertowej.

 

Zdjęcia: Joanna Wiśniak, Edyta Michalik

Artur Pruzinski