Jak przygotować wyjątkowy pierwszy taniec weselny?

Wyjątkowy pierwszy taniec weselny to wyzwanie i stres dla młodej pary. Nie inaczej było w naszym przypadku. Instruktorka tańca i jej uczeń oraz ciągłe pytania, z gatunku ciekawe co zatańczycie, skutecznie zmotywowały nas do wymyślenia czegoś, co będzie nasze, radosne i z biglem. 

Jak przygotować własny pierwszy taniec na spokojnie i bezstresowo?

Etap 1 – próba sił i rozeznanie

  1. Maksymalnie 2, 3 miesiące przed ślubem zadajcie sobie na starcie pytanie, jak się czujecie w tańcu, czy kocie ruchy to wasza bajka, czy też nogi potykają się o podłogę. Jeśli czujecie flow Freda Astaire’a, to zapowiada się zacnie. Jeśli nie, nic straconego! Warto rozważyć opcję na wesoło, z dystansem i przytupem, a’la intro do naszego tańca. Wtedy fantazja i wyobraźnia robią robotę! Jeśli uważacie, że to zadanie to będzie Mount Everest, nic bardziej mylnego, będzie dobrze, ale pomoc instruktorki jest wskazana – poniżej wrzucamy namiary na Kasię, gdybyście chcieli skorzystać z jej konsultacji, lekcji.
  2. Jeśli czujecie, że z tańcem to dla was jak z kaszką, na wszelki wypadek sprawdźcie to w praktyce – potańczcie wspólnie w domu bądź na imprezie. Wybierzcie piosenkę, która wam obojgu nie tylko leży, ale też odzwierciedla wasze charaktery. Co ważne – nie powinna być za długa! Maksymalnie sugerujemy 3 minuty. Na YouTube można znaleźć też ciekawe inspiracje i ulubione bądź niebanalne piosenki ślubne do pierwszego tańca.

Etap 2 – praktyka pod okiem lub bez oka instruktora

Jeśli macie problem z kocimi ruchami bądź potrzebujecie dopracować swój taniec albo brak wam czasu, skorzystajcie z usług instruktorki / instruktora tańca. Taka osoba pomoże zaprojektować wam choreografię do numeru, który chcecie zatańczyć, zasugeruje piosenkę, doprowadzi was do szczęśliwego końca. Możecie też sami wszystko ułożyć i przećwiczyć. Ważne są 2 elementy:

  1. Zacznijcie ćwiczyć maksymalnie 2 miesiące przed ślubem. Aby ograć na pewniaka 3-minutowy numer potrzeba co najmniej kilkunastu godzin praktyki, wymyślania, a często jest tak, że piosenka, do której chcecie tańczyć okazuje się niewypałem i po pierwszej próbie szuka się gorączkowo innej propozycji.
  2. Ćwiczcie w odpowiednich warunkach, czyli raczej nie w domu. Polecamy wynająć salę na godziny, np. w domu kultury, w szkole tańca. Super jeśli jest z lustrem. Koszt wynajmu takiej sali nie jest wysoki, zazwyczaj oscyluje w kwocie 20-40 zł za godzinę.

Etap 3 – sprawdzam!

Gdy macie już gotowy układ taneczny i zatańczyliście już go przynajmniej dwa razy od początku do końca, koniecznie nagrajcie się telefonem komórkowym na video i obejrzyjcie. Wyjdą wtedy detale, takie jak postawa ciała, układ rąk oraz inne, które są łatwe do poprawienia, a z reguły się ich nie zauważa. Dobrze, gdyby takie nagranie zrobić w strojach weselnych. Suknia ślubna i garnitur oraz eleganckie buty często usztywniają w tańcu, suknia może się gdzieś zawinąć. Sprawdźcie się w warunkach docelowych.

Etap 4 – taniec przed tańcem

Dzień przed, a najlepiej tego samego dnia zatańczcie raz, dwa w miejscu w którym będzie impreza, aby sprawdzić układ sali tanecznej i poczuć wyjątkowość chwili. Poproście kilka osób, aby was obserwowali. Innymi słowy – próba generalna.

A oto nasz pierwszy taniec:

Jeśli nasz taniec Wam się podobał, jesteście z Warszawy lub okolic i potrzebujecie konsultacji, lekcji – piszcie do Kasi na maila: kasia.tance.hulance@gmail.com

KATARZYNA MARCINIAK (PRUZIŃSKA)

Na co dzień uczy salsy w kilku warszawskich szkołach tanecznych. W 2014 r. zdobyła tytuł instruktora tańca Polskiej Akademii Sportu. Pomaga młodym parom w bezstresowym przygotowaniu pierwszego tańca. Prowadzi również zajęcia z dramy aktorskiej z dziećmi z klas szkół podstawowych (strona dramy dla dzieci)

ARTUR PRUZIŃSKI

Poznał Kasię na zajęciach tanecznych. Gra na basie lub kontrabasie w zespołach SUOVA i KA1, autor powieści „Jarek Patriota: Bóg, honor i włoszczyzna„, wraz z Jakubem Badełkiem tworzą projekt Ciekawie o Kulturze / Ciekawie o Muzyce. Kuba nakręcił taniec Kasi i Artura.

Artur Pruzinski