KAŚKA nadaje z Goldsmith w Londynie

Zdjęcie KAŚKI: Weronika Pawlak

KAŚKA, czyli wokalistka, autorka tekstów, producentka… i nocny marek. Łączy elektronikę z elementami jazzu, hip-hopu i szeroko pojętej muzyki ambient. A to wszystkie dzieje się w tętniącym życiem i obfitującym w sztukę w Londynie. Sprawdźcie jej epke „Seeds”.

Artur Pruziński: 20-tego marca ukazała się twoja debiutancka EPka o tytule „Seeds”. W informacjach prasowych można przeczytać, że to muzyczna podróż przez świat KAŚKI. Jaki jest zatem ten świat i dlaczego słuchacze powinni się z nimi zapoznać?

Kaśka: Mój świat pełen jest alternatywnych przestrzeni muzycznych. To miejsce, w którym zacierają się granice między gatunkami muzycznymi i tworzą się nowe brzmienia. Słuchaczy serdecznie zachęcam do odkrywania tych brzmień. Mam nadzieję, że moje utwory zabiorą Was w nieznany świat, który oczaruje i zaoferuje Wam coś nowego, jedynego w swoim rodzaju.  

Artur Pruziński: Płyta „Seeds” nie jest prosta w odbiorze. Przesłuchałem jej dwukrotnie, wydaje mi się, że to pozycja dla ludzi, którzy lubią nietuzinkowe, trudne klimaty. Na pewno nie dla kobiet w ciąży, co zdiagnozowała moja żona podczas jednego z odsłuchów

Kaśka: To ciekawe, co mówisz. Ostatnio znajomy powiedział mi, że też musiał przesłuchać EPki przynajmniej kilka razy, żeby ją porządnie „przetrawić”, jak to ładnie ujął. Za każdym razem odkrywał w moich utworach coś nowego. Myślę, że odbiór płyty może być wyzwaniem, bo moje kompozycje uciekają od szablonowych konwencji. Nietypowe elektroniczne brzmienia, eklektyzm a czasem brak standardowych konstrukcji muzycznych mogą wprawiać w zakłopotanie. Aczkolwiek dostaję sporo wiadomości od słuchaczy, którzy piszą, że po przejściu przez fazę zaskoczenia zakochują się w tych utworach, bo zabierają ich w nieznane. Ale mam też oczywiście świadomość, że nie każdy lubi nieznane. Są przecież gusta i guściki.  

Artur Pruziński: Masz solidne muzyczne wykształcenie, uczyłaś się m.in. w Londynie. Mieszkasz i tworzysz tam aktualnie?

Kaśka: Tak, mieszkam i tworzę obecnie w Londynie. Właściwie to wciąż studiuję produkcję muzyczną na Goldsmiths. Londyn jest zdecydowanie doskonałym miejscem do rozwoju i jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się właśnie tutaj kontynuować moją muzyczną przygodę. Jeśli chodzi o utwory z EPki, to komponowałam je głównie w Kopenhadze, gdzie mieszkałam przed przeprowadzką do Londynu, ale i w mojej ukochanej Warszawie gdzie zostałam wychowana.  

Artur Pruziński: Kto jeszcze pracował przy albumie?

Kaśka: Wszystkie utwory z “seeds” są napisane i wyprodukowane przeze mnie. Współproducentem “warriors”, “mad mad world”, “queen” i “boundaries” jest mój tata Jarek, który jest odpowiedzialny nie tylko za piękne gitarowe solówki, ale również za mix i mastering całego albumu. W dwóch utworach pojawia się również mój brat Kuba na akordeonie. Tak to się kończy jak się ma muzyczną rodzinę 🙂  

Artur Pruziński: Jesteś nocnym markiem, czy zatem ciemność, światła miasta są dla ciebie takim narkotykiem, który pobudza kreatywność?

Kaśka: Zdecydowanie, to bardzo trafne porównanie. Zawsze uwielbiałam tworzyć w nocy kiedy wszystko tak jakby zamiera na jakiś czas. Noc jest dla mnie szczególna, niezmiernie intrygująca i inspirująca. Jest takim moim małym światem, do którego lubię uciekać. Wiem, że takie siedzenie po nocach nie jest zbytnio zdrowe, ale niestety, a może stety, jestem uzależniona od tego mojego narkotyku.  

Artur Pruziński: Czy KAŚKA będzie występować na żywo, gdy już zakończy się czas pandemii?

Kaśka: Tak i już tak bardzo nie mogę się doczekać tych koncertów! Porządnie się stęskniłam. Jeśli sytuacja pozwoli, to w Polsce pojawię się drugiego czerwca we Wrocławiu w Starym Klasztorze, a dziewiątego czerwca w Warszawie w Centrum Zarządzania Światem. Wszystkich serdecznie zapraszam na te koncerty, przygotowuję coś specjalnego dla Was! Poza utworami z EPki, pojawią się również nowe kompozycje. Polecam śledzić mojego Instagrama (@kaskamusic) i FB (@kaskamusicofficial), możliwe, że pojawią się dodatkowe daty koncertów w innych miastach Polski. Tak tylko mówię 🙂

Artur Pruziński: Dziękuję za wywiad, wszystkiego dobrego!

Artur Pruzinski