Leszek Możdżer & Holland Baroque

Leszek Możdżer & Holland Baroque: Earth Particles

Pod koniec listopada w skrzynce mailowej znalazłem wiadomość od małej krakowskiej wytwórni z propozycją przysłania najnowszej płyty Leszka Możdżera „Earth Particles” dla Ciekawie o Kulturze. Niezmiernie miły prezent mikołajkowy. Outside Music, bo o niej mowa, stoi za najnowszym majstersztykiem najbardziej znanego obok Krzysztofa Komedy polskiego pianisty jazzowego. O Leszku Możdżerze napisano wiele, nabywał się u Wojewódzkich, pracoholik na miarę Prince’a, geniusz muzyki – można by tak w nieskończoność, ale czemu się powielać? Ameryki nie odkryję, dlatego popełniłem ten krótki artykuł, aby napisać słów kilka o samym projekcie i zachęcić Was do kupna płyty – uważam, że to znakomity prezent pod choinkę dla wszystkich audiofilów.
 Leszek Możdżer i Holland Baroque
Album „Earth Particles” to znakomite połączenie muzyki jazowej z barokową. Płyta została nagrana w dniach 13-14 luty 2017 w Holandii w Nijmegen. Leszek Możdżer podobno przygotował kompozycje w ekspresowym tempie, wstając dzień w dzień o 4:30 rano. Postanowił nagrać całość po raz pierwszy w swojej karierze w częstotliwości 432 Hz, która to ma opinię „dobrej wibracji”, w praktyce trochę niższym stroju niż standardowy. Jak sam przyznał m.in. w wywiadzie dla Onetu, testował inną energię, ale parafrazując jego słowa, nie odnalazł tego szczególnego stempla. Abstrahując od zawiłości technicznych „Earth Particles” to 10 utworów tworzących 70 minut znakomitej muzyki, a duża w tym zasługa holenderskiej orkiestry Holland Baroque.

Holland Baroque

Holland Baroque Society to holenderska grupa muzyczna założona w 2004 roku przez Judith Steenbrink i Tineke Steenbrink. Album z Leszkiem Możdżerem to dziewiąty krążek zespołu. Od początku specjalizują się w muzyce historycznej, przekładając ją na nowoczesne formy i chętnie wchodząc w kooperacje ze współczesną muzyką. Muzycy zaciekawieni propozycją projektu przylecieli wcześniej do Polski, aby zjeść polską rybkę z Leszkiem Możdżerem i poznać się na czysto ludzkiej, towarzyskiej stopie. Docelowo na płycie zagrało ich szesnaścioro. Uwaga – ciekawostka: w ostatnim numerze usłyszymy na wokalu… Tosię Możdżer.
 

Na sam koniec, utwór otwierający płytę, czyli po prostu…”Invocation”.