Mist – „Neomate” (to jest soul music!)

Mist – don’t miss
Poznaliśmy się z muzykami zespołu Mist na scenie WOŚP w styczniu 2018 roku. Przyjechaliśmy zagrać koncert z SUOVA i już miałem iść po vege kotlet do jednej z budek w warszawskiej Hali Gwardii, gdy zatrzymały mnie pod sceną przyjemne dźwięki. To zespół Mist grał właśnie swój set. Zatrzymałem się i żwawo zacząłem podrygiwać w rytm muzyki. Zmieniali klimat, trochę soul, trochę jazz’u, a i do tańca chciało się kogoś porwać (koleżanka Martynka wstydziła się, choć nóżka jej chodziła aż miło). Prawie same pozytywy, jeden aspekt negatywny: I missed my kotlet.
 
Podszedłem do nich po koncercie i mowię, że chcę coś napisać, że fajnie się tańczy do ich muzyki itd., a oni na to, że teraz to bardziej… klimat soul. Kilka miesięcy temu wydali płytę, ale teraz mają już kolejną epkę na horyzoncie z bardziej soul klimatem. OK – myślę sobie, zobaczymy. Otrzymałem kilka dni później od Mateusza Żurowskiego, gitarzysty zespołu, epkę zatytułowaną „Neomate”. Tak wygląda (projekt by Kosma Ostrowski):
 
Mist Neomate
 

Neomate

4 utwory, których słucham z przyjemnością i żałuję, że stacje radiowe znowu puszczają jakiś bełkot i chłam, zamiast docenić prawdziwych artystów, takich jak zespół Mist. Do meritum jednak. Materiał na epkę został zarejestrowany w HZ Studio w Zielonce przez Roberta Wawro i Mariusza Konika. Zespół nie planuje póki co teledysku ani wyboru konkretnego singla. Niejaki Janek Ziobro miał kiedyś napisane na narcie „luz w dupie”. Muzycy być może wychodzą z założenia, że albo komuś materiał się spodoba w całości albo przejdzie obok obojętnie i…nie spinają się. Taka ma interpretacja. Pełen skład przy nagraniach płyty:

Śpiew – Monika Dropik
Perkusja – Mateusz Pachecka
Rhodes – Piotr Podczaski
Gitara – Mateusz Żurowski
Bas – Michał Herman
Saksofon sopranowy, saksofon altowy – Jakub Kotowski
Realizacja, mix, mastering – HZ Studio, Robert Wawro, Mariusz Konik

Poczujcie zatem klimat, wsłuchując się w jeden z czterech numerów, które znajdują się na Neomate:

 
Gdzie dorwę ep-kę Neomate?
Muzycy nie przywiązują specjalnej wagi do sprzedaży Neomate w wersji fizycznej. Ja Was jednak ciepło zachęcam, aby napisać na fanpage Mist i ładnie poprosić o płytę w zamian za parę złociszczy. Warto docenić pracę artystów, szczególnie gdy produkt może sprawiać cykliczną przyjemność w postaci odsłuchu stereo na dobrym sprzęcie in da hałs. Dla upartych millenialsów dostępny odsłuch na platformach typu spotify, youtube.